W naszej szkole podczas miesiąca pamięci narodowej młodzież z klas kursu A2 odwiedziła groby naszych rodaków na cmentarzu South Ealing. Był to czas zadumy, wspomnień o zmarłych, a także lekcja historii, obowiązku patriotycznego i polskich tradycji Święta Zmarłych.
Moment refleksji skołnił naszą młodzież do wyrażenia swoich opinii i podzielenia się swoimi przeżyciami po wizycie na cmentarzu
"A choć ich życia płomień zgasł,
To myśli o nich
Są przecież w nas..."
Maria Czerkawska "Zaduszki" (fragment)
Zgodnie z polską tradycją pierwsze dni listopada poświęcone są pamięci zmarłych. Dlatego nasza klasa wybrała się na cmentarz South Ealing. Znajduje się tam wiele polskich grobów. Dowiedzieliśmy się o historii życia niektórych pochowanych tam Polaków. Byliśmy na grobie Pani Ireny Mydlarzowej, która była członkiem AK, więźniarką Oświęcimia i innych obozów koncentracyjnych. Była ona również harcmistrzynią i organizatorką harcerstwa polskiego w Anglii. Każdy z nas złożył kwiat na polskim grobie oraz zapalilśmy symboliczny znicz przy grobie księdza kanonika Henryka Kornackiego, który był proboszczem parafii na Ealingu i opiekunem naszej polskiej szkoły.
Anna Mędrzak
Każdy z nas dostał biały i czerwony kwiat. Te kolory są znakiem Polski. Moje kwiaty złożyłem na zaniedbanym grobie Franciszka. Moje imię z bierzmowania jest Franciszek i dlatego poczułem łączność z tą osobą. Resztę czasu spędziliśmy chodząc po polskiej części cmentarza. Rozmawialiśmy o historiach życia osób pochowanych na tym cmentarzu.
Tomasz Macków
Wyjazd na cmentarz był dla nas okazją zobaczenia wielu polskich grobów. Tatianki tata opowiadał nam o zasłużonych Polakach i razem z księdzem Dariuszem odmówiliśmy modlitwę za zmarłych. Na tym cmentarzu pochowana jest rodzina mojego taty.
Ja miałam okazję zapalić świeczki na grobie moich dziadków i pradziadków. Moja pani nauczycielka P. Bahadrian poszła ze mną do grobu i to było bardzo miłe. Ja z moimi rodzicami i bratem zawsze idziemy na cmentarz jak jest Święto Zmarłych aby pomodlić się za naszych bliskich. Tak o nich pamiętamy: kwiaty, znicze i modlitwa.
Monika Bniński
Dla mnie chodzenie na cmentarz daje uczucie spokoju i ciszy, może dlatego, że rodzice zawsze na “Zaduszki” brali nas na cmentarz aby odwiedzić Babcię, Dziadka i wszystkich innych, którzy jakoś dotknęli nasze życie w taki sposób, że za nich się modlimy. Dla mnie cmentarz to emocjonalne przeżycie za każdym razem. Nie oznacza to, że pojawiają się łzy ale oznacza to, że zawsze coś się w sobie czuje. Czyszczenie grobów, zapalanie zniczy, złożenie kwiatów, zmówienie modlitwy…..
Czemu to wszystko?
To z szacunku, miłości, tęsknoty i emocji dla tej osoby, nawet gdy ich nie znaliśmy. W końcu my wszyscy umrzemy, mając tę nadzieję, że gdy nas nie będzie, to ktoś będzie się opiekował naszym grobem.
Więc teraz to nasza kolej, by się nimi opiekować.
Nikt nie chce być zapomnianym.
“Wieczny odpoczynek racz im dać Panie”…..
Marysia Suchcitz
"Święto Zmarłych" - Bechler H.
Na cmentarzu płomyki złote
i groby w chryzantemach.
Ludzie przyszli tu z myślą o tych,
których już nie ma.
Wspominają drogie imiona,
zasłaniają lampki przed wiatrem,
dla tych bliskich wieńce zielone
i bukiety jesienne pełne kwiatów.