Polska szkoła na Ealingu ma swoje świąteczne tradycje, które zostały rozwinięte przez 60 lat jej istnienia i które zamierzamy hołubić, tak jak każda szanująca się społeczność czy rodzina. Okres Wielkiej Nocy zaczyna się w naszej szkole Świątecznym Kiermaszem, którego uczniowie wyczekują z niecierpliwością, a który zarząd rodziców przygotowuje na kilka tygodni wcześniej. W tym roku mimo trwającego ciągle kryzysu ekonomicznego na świecie, dzieci otrzymały na tę okazję podwójne lub potrójne kieszonkowe, które miało im osłodzić trud świątecznego oczekiwania i szkolnych obowiązków.
Wcześnie rano stoły w Orchard Hall pokryły się ciastami domowego wypieku, które smakiem i prezentacją mogły konkurować z wyrobami najlepszych cukierni. Znalazły się tam również sklepowe bestsellery, takie jak Cadbury’s eggs i chocolate rolls oraz inne słodycze. Szturm na stoły rozpoczęły najmłodsze klasy o godzinie 10-tej rano a kwadrans po 11-tej zniknęły z niego ostatnie pokruszone ciasteczka.
Podsłuchane przy kiermaszowym stole: Chłopczyk wskazując na ciastko za 30p zwraca się do sprzedającej pani: „Mam tylko 5p; czy wydasz mi 30p?” (kariera w banku gwarantowana!).
Dodatkową atrakcją kiermaszu była świąteczna loteria – z dziesiątkami słodkich nagród, które w pocie czoła przygotowywały wieczorami mamy uczniów. W celofanowych paczuszkach schowałay się czekoladowe zajączki, a na czekoladowych jajeczkach siedziały czekoladowe kwoki. Każdy los wygrywał, więc stoisko loterii było cały czas oblężone jak krzemieniecka twierdza. Atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca w miarę jak główne nagrody przechodziły w ręce szczęśliwców.
Panie prowadzące kiermasz wylansowały nowy trend w modzie: kapelusz sezonowy – wielkanocno-świąteczny.
W przyszłym roku będą nowe modele na sprzedaż.